Wielu opiekunów mówi:
„On ma za dużo energii.”
„Muszę go bardziej zmęczyć.”
„Jak się wybiega, to się uspokoi.”
A mimo to pies:
- po spacerze nie odpoczywa,
- krąży po domu,
- reaguje na każdy dźwięk,
- zaczepia domowników,
- nie potrafi się wyciszyć.
Bardzo często problemem nie jest „nadmiar energii”, ale brak regulacji emocji.
Czym jest brak regulacji u psa?
Regulacja to zdolność przechodzenia:
- ze stanu pobudzenia → do odpoczynku,
- z ekscytacji → do neutralności,
- z napięcia → do rozluźnienia.
Pies z dobrą regulacją:
- po spacerze potrafi się położyć,
- po zabawie potrafi „zejść z obrotów”,
- po emocji potrafi wrócić do równowagi.
Pies z trudnością regulacji:
- długo utrzymuje wysokie pobudzenie,
- potrzebuje dużo czasu, by się uspokoić,
- reaguje gwałtownie nawet na drobne bodźce.
To nie jest złośliwość.
To nie jest „charakter”.
To nie jest brak wychowania.
To jest przeciążony układ nerwowy.
Objawy braku regulacji – nie tylko „nadmiar energii”
Najczęstsze sygnały:
- pies śpi bardzo mało w ciągu dnia,
- reaguje na każdy ruch lub dźwięk,
- po spacerze zamiast odpoczynku pojawia się nakręcenie,
- trudno przerwać zabawę,
- pojawia się szczekanie bez wyraźnego powodu,
- pies ma trudność z wyciszeniem wieczorem.
W praktyce często wygląda to tak, jakby pies był „ciągle w trybie gotowości”.
Czego to NIE jest
Brak regulacji nie oznacza, że:
- pies jest „dominujący”,
- ma „za mało ruchu”,
- robi coś „na złość”,
- potrzebuje jeszcze intensywniejszego spaceru.
Bardzo często dokładanie bodźców tylko zwiększa napięcie.
Dlaczego „zmęcz psa” bywa pułapką
Ruch jest ważny.
Aktywność jest potrzebna.
Problem zaczyna się wtedy, gdy:
- każda trudność kończy się większą dawką bodźców,
- pies nigdy nie uczy się odpoczywać,
- układ nerwowy stale pracuje na wysokich obrotach.
Jeśli po spacerze Twój pies nie potrafi się uspokoić, przeczytaj instruktaż:
Jak wyciszyć psa po spacerze – tam opisujemy pierwszy etap pracy z nadmiernym pobudzeniem.
Dlaczego brak odpoczynku może prowadzić do większych problemów
Przewlekłe pobudzenie może:
- utrwalać reaktywność,
- zwiększać lękliwość,
- pogłębiać problemy z zostawaniem samemu,
- utrudniać naukę nowych zachowań.
Często nadpobudliwość i lęk separacyjny występują razem.
Jeśli oprócz trudności z wyciszeniem pojawia się panika przy rozłące, warto zapoznać się z materiałem dotyczącym lęku separacyjnego.
Co jest pierwszym krokiem w realnej pomocy?
Pierwszym krokiem nie jest trening komend.
Nie jest nim również intensyfikowanie spacerów.
Pierwszym krokiem jest:
- stworzenie warunków do odpoczynku,
- ograniczenie nadmiaru bodźców,
- nauczenie psa, że nic nie musi robić.